Udostępnij AlertFinansowy.pl na tropie absurdów. Nasza czytelniczka Goya ostrzega: - Zostałam ostatnio zaspamowana mailami od serwisu sms2cash. Z ciekawości rzuciłam okiem i okazało się, że jest to jedna z największych bzdur, o jakich słyszałam. Wysyłasz smsa, a w zamian dostajesz pieniądze na konto. Ale koszt smsa prawie trzykrotnie przewyższa kwotę, którą nam przelewają! Godne pożałowania. Nawet Provident sobie tak nie pogrywa. Ostrzegam i wyśmiewam!
Zobacz opinie o bankach w Twoim mieście!
Bankomat SMS Postanowiliśmy nieco bliżej przyjrzeć się całej sprawie. Faktycznie, mechanizm całego serwisu jest banalny i opiera się na trzech prostych krokach. Wysyłamy smsa (Premium oczywiście), a w zamian dostajemy wygenerowany kod. Wklepujemy go na stronie www.sms2cash.pl wraz z numerem naszego konta i czekamy cierpliwie na pieniądze.

Taryfikator
• Sms o treści CS1 na numer 79986 - koszt: 10,98 zł (brutto). Na konto dostajemy: 4 zł. • Sms o treści CS2 na numer 91986 - koszt: 23,18 zł (brutto). Na konto dostajemy: 9 zł. • Sms o treści CS3 na numer 92596 - koszt: 30,50 zł (brutto). Na konto dostajemy: 12 zł. • Limit dzienny operacji: 400 zł
Chciałoby się rzec: zamienił stryjek siekierkę na kijek. Skąd takie absurdalnie wysokie koszty smsów? Nikogo nie powinno to dziwić. Wiadomo przecież, że serwis musi podzielić się prowizją z operatorem płatności SMS Premium – w tym przypadku firma Teleaudio.pl. W ten sposób reszta wędruje do kieszeni sms2cash, a odpowiednia kwota trafia na konto klienta.
Kto się skusi?
Zaraz nasuwa się oczywiste pytanie – komu się to opłaca? Kto chciałby zasilać konto śmiesznymi kwotami, płacąc za to krocie? Przecież równie dobrze możemy poprosić znajomego o szybką pożyczkę, a później mu ją zwrócić bez ponoszenia monstrualnych kosztów. Na myśl przychodzą tylko dwie racjonalne odpowiedzi:
1) Użytkownicy telefonów pre-paid, którzy i tak muszą raz na jakiś czas doładowywać konto, aby operator nie odciął ich od usługi. Często takie osoby nie wykorzystują limitów, w ten sposób gromadzą środki na telefonie. Dzięki sms2cash mogą je faktycznie zamienić na pieniądze, mimo że będzie to zaledwie ok. 1/3 całej kwoty, którą dysponują. 2) Osoby z wysokim abonamentem, którego nie użytkują w pełni. Tutaj działa ten sam mechanizm, co w powyższym podpunkcie. Po co marnować pieniądze, które i tak "przepadną", skoro można chociaż część z nich odzyskać?
Czy serwis sms2cash liczy na ciułaczy, którzy liczą się z każdym groszem? Jeżeli ktoś ma wysoki abonament, to powinien go zmienić na tańszy. To samo tyczy się „pre-paidowców”, którzy przecież mogą zmienić ofertę lub operatora, aby nie marnować bezużytecznie gromadzonych środków.
Jeżeli zaś komuś zależy na „szybkiej” kasie na koncie, to zdecydowanie odradzamy korzystanie sms2cash. Chwytliwy slogan ze strony głównej serwisu - „Błyskawiczny sposób na pieniądz” – to zwykła podpucha. W rzeczywistości sms2cash zastrzega, że na przelew możemy czekać nawet do 3 dni. Nie spodziewajcie się więc natychmiastowego księgowania pieniędzy na koncie.
mk
Korzystaliście z serwisu sms2cash? Co sądzicie o takim pomyśle?
AlertFinansowy.pl |
jedynie przy przekrętach, znalezionych telefonach czy "potrójnych doładowaniach" darmowych starterach itd no i jeszce dla kogoś kto serio liczy te grosze... choć np w sieci z mbanku dostawałem przez kilka miesiecy po 200 zł darmowej kasy na wszystko i miałem do wyboru odebrać sobie 25% z tego na gotówke albo wydzwonić to i wygadać... Nieopłacalne? gdyby w mbanku tej promocji nie zlikwidowali to całkiem nieźle to wyglądało.
36% z SMSa to stawka o 10 % wyższa niż można gdziekolwiek pomarzyć przy SMSach premium. Pamiętaj najpierw że właściwa kwota SMSa to 9 zł pozostałe 22% to tylko podatek z którego nikt nic nie ma... (mamy już 44%) W tych 9 zł około 50% bierze twój kochany orange czy plus... wychodzi z tego że sms2casch dostaje 4,5zł a tobie daje 4zł... to mało? Już nie wspomne o podatku dochodowym bo z tych 50 groszy to zaledwie kilka... Jest to super zajebisty pomysł i w dodatku nastawiony na minimaalny zysk dla obsługujących... i na tym byłby koniec zalet... Gdyby nie polskie realia, czyli duże w tym podatki, duża prowizja operatora to wszystko byłoby cacy. Dlatego właściciele serwisu mogą reklamowac go jako taki super pomysł bo wiedzą ze bardzo mało biorą dla siebie, ale ze strony użytkownika wygląda to zupełnie inaczej... i tu nie dziwie sie wam ze macie takie negatywne zdanie
który dresiarz szybszy, ten lepszy! hehe!
no i zakładamy, że dresiarz ma konto w banku :) ale niektórzy mają :)
przecież to oczywiste, że jak ktoś znajdzie lub "znajdzie" telefon, to może wysyłać smsy na czyjś koszt i wtedy dostaje kasę gratis! do tego jeszcze opchnie telefon i jest nieźle do przodu.
za dużo etyki w szkole łyknęliście alertowicze i kombinatoryka dresiarza wam umknęła daleko, daleko...
Chyba lepiej wziąć udział w jakimś konkursie :)