Tagi: banki |
|
Alert Absurd
|
|
Przychodzi baba do… banku |
|
|
|
AlertFinansowy.pl ,
26 marca 2010
|
|
|
| |
Udostępnij Weekend za pasem, słońce coraz śmielej spogląda na świat – podsumowując jednym zdaniem: „wiosna Panie Sierżancie!”. Redakcję Alertu Finansowego również dopada ekscytacja tak długo w tym roku wyczekiwaną wiosną. Stąd na dziś przygotowaliśmy temat lekki i bardzo „weekendowy” – najlepsze, oczywiście naszym subiektywnym zdaniem, dowcipy o bankach i bankierach.
Zobacz opinie o bankach w Twoim mieście!
Do banku w Szwajcarii wchodzi klient z walizką i ściszonym głosem mówi do bankiera: - Chciałbym wpłacić pieniądze, w tej walizce jest całe cztery miliony euro. Na to bankier uśmiechnięty: - Proszę nie ściszać głosu, bieda to żaden wstyd. Czasy ciężkie. Gotówki w bankach nie ma.
Żona bankiera wpada z niespodziewaną wizytą do męża do pracy. Zastaje go z sekretarką na kolanach. Bankier bez zmrużenia oka dyktuje list: "...i na koniec, szanowna Rado Nadzorcza, zwracam uwagę, że nie obchodzi mnie, czy mamy kryzys, czy nie. Nie jestem w stanie pracować bez drugiego fotela w gabinecie".
Przychodzi klient do banku, chce wypłacić pieniądze. Kasjer odpowiada: - A musi pan wypłacać gotówkę? - Czynsz muszę zapłacić. - To może przelewem? - Ale ja chcę coś też zjeść! - W restauracji może pan zapłacić naszą kartą kredytową... - Panie, ja chcę moją gotówkę! Nie chcę kart, przelewów! Oddajcie mi moje pieniądze! A jak chcę iść na go-go to co?! Kasjer, pokazując na open-space pełen pracownic: - Wybierz pan sobie którąś, potrącimy z rachunku.
Na bank napadają bandyci i nakazują personelowi: Wszyscy na podłogę! Nie ruszać się! Urzędnicy położyli się na podłodze w milczeniu. Tylko stary kasjer szeptem zwrócił uwagę młodej koleżance: - Niech się pani położy w jakiejś przyzwoitszej pozycji. To napad, a nie piknik w lesie!
Do oddziału banku w trakcie remontu wchodzi zdenerwowany klient i od drzwi już krzyczy na dysponenta: - Co to jest, co to ma znaczyć?! Pracownik banku nie wie co jest grane, jednak grzecznie podpytuje: - W czym mogę pomóc? - Co to za remonty i malowanie? Po jaką cholerę pomalowano cały budynek? Pracownik: - Dzięki temu nasza placówka wygląda ładniej, schludniej, aby nasi klienci czuli się lepiej. Klient: - Może i tak, tylko tam przy bankomacie miałem zapisany na ścianie numer PIN i za cholerę nie mogę teraz wypłacić!
Do dyrektora banku zgłasza się sprzątaczka: - Panie dyrektorze, proszę mi dać klucze od sejfu. - Pani chyba oszalała! - Wcale nie. Ale już nie mam ochoty męczyć się pół godziny wytrychami, aby otworzyć to cholerne pudło, w którym robię porządki w ciągu pięciu minut.
Znasz inne dowcipy o bankowcach?
AlertFinansowy.pl |
|
|
|
|
|
Zobacz produkty Expander
Więcej
[x]
Ostatni Użytkownik skontaktował się z doradcą Expander w sprawie: kredyt hipoteczny 37 minut temu.
Skontaktuj się
Newsletter
Alerty bezpośrednio na Twój e-mail? Zapisz się teraz:
|
- Wiesz, przez ten kryzys, to nie moge spać, wiercę się całą noc, ale z nerwów nie daję rady zasnąć.
- A ja śpię jak niemowlę...
- No co Ty, naprawdę?! Jak to, jak niemowlę?!
- No po prostu, całą noc ryczę, a nad ranem sram w gacie...
- Ten kryzys jest gorszy niż rozwód! Straciłem połowę majątku i nadal mam żonę!