Alert News
Trudne rozstania z n-ką
Nadesłane przez: Katarzyna, Mati ,    24 sierpnia 2010
 
UdostępnijBIK Umowy z dostarczycielami usług abonamentowych mają to do siebie, że na początku sprzedawcy są w stanie dopełnić za nas wszelkich formalności i starają się być na każde skinienie klienta. Zakończenie współpracy bywa jednak trudne i przynajmniej dla jednej strony nieprzyjemne.
Zobacz opinie o bankach w Twoim mieście!

Ponad dwa lata temu podpisałam umowę z telewizją n. Umowa ta miała się skończyć w lipcu 2010 r. Był w niej zapis, że jeśli nie zdecyduję się na dalsze korzystanie z ich usług, powinnam przysłać na warszawski adres pismo z informacją o mojej rezygnacji. Tak też zrobiłam, ale dało to zero odzewu z ich strony. Tymczasem na początku sierpnia otrzymałam fakturę do zapłaty! Nie wiem o co chodzi. Jeszcze w czerwcu odłączyłam dekoder i poszłam z nim do punktu obsługi klienta, żeby go oddać. Nie przyjęto go jednak, a mi powiedziano, że ktoś się ze mną skontaktuje. Do tej pory nikt się nie odezwał. Obecnie bezskutecznie próbuję się do nich dodzwonić. Czuję się oszukana. Nie mam czasu na wydzwanianie w nieskończoność a tym bardziej na bieganie do ich punktu obsługi, gdzie znowu zastanę tych samych niekompetentnych pracowników. – pisze Katarzyna.

8 września kończy mi się umowa z „eNką”. 5 sierpnia poszedłem złożyć rezygnację z usług tej telewizji. Usługę zamawiałem telefonicznie, więc powinienem mieć 30 dni wypowiedzenia. Oni mi na to, że to niemożliwe, bo okres wypowiedzenia trwa 3 miesiące. Nijak nie mogłem dogadać się w dwoma „specjalistami” w biurze, a infolinia... szkoda słów. Nie opłaca mi się płacić za coś, czego nie będę używał. Gdzie uderzyć dalej? – pyta Mati.

Nie ulega wątpliwości, że najważniejszą zasadą jest uważne czytanie umowy. Niby nie trzeba o tym nikomu przypominać, ale jak pokazuje życie często o tym zapominamy. Bez względu na to co obiecuje nam pracownik, z którym akurat mamy do czynienia, to umowa najpełniej określa warunki, na jakie się zgadzamy. Ważne jest także posiadanie korespondencji zarówno otrzymanej, jak i wysłanej do usługodawcy, włącznie z potwierdzeniami nadania. W tym miejscu należy przypomnieć, że istnieje w Polsce taka instytucja jak Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zajmuje się on jednak sprawami zbiorowymi, w których kilku konsumentów zgłasza ten sam problem. W indywidualnych przypadkach nie zaszkodzi udać się do miejskiego bądź powiatowego rzecznika konsumentów. Pomoc prawna tego typu jest bezpłatna, a dane teleadresowe najbliższego rzecznika można łatwo znaleźć na stronie UOKiK.

Oddanie sprawy do sądu należy uznać za ostateczne rozwiązanie. Często zdarza się, że klienci pewni swoich racji, jedynie sygnalizują taką możliwość i usługodawca zdający sobie sprawę z własnych błędów szybko znajduje rozwiązanie problemu. Jest to jednak sposób dobry dla osób biegłych w prawie bądź po konsultacji z prawnikiem.

Miałeś problemy z rozwiązaniem umowy z dostawcą telewizji?
Podziel się swoją opinią na temat instytucji finansowych.

Alertfinansowy.pl

Wydrukuj Dodaj do:dodaj do wykop.pldodaj do twitter.pldodaj do blip.pldodaj do sfora.pldodaj do kciuk.pl komentuj komentarze

Masz ciekawą wiadomość?

Napisz nam o tym – my to opublikujemy. Gwarantujemy anonimowość!
Komentarze (2)
dzieki
2 Środa, 25 Sierpień 2010 10:02
magnet
dzieki klient faktycznie dobry pomysl. ja mialam problem z polsatem cyfrowym, jak wzielam talerz, podpisalam umowe i okazalo sie ...ze nie mam zasiegu!. Zostalam z dekoderem, ZERO kontaktu z kimkolwiek, szkoda ze bylo to juz ze 3 lata temu bo teraz to bym juz tak latwo nie odpuscila. PS. potem okazalo sie ze sasiedzi 2 metry wyzej zasieg maja wiec juz w ogole skandal. ale chyba napisze szerzej o tym alert bo historia ciekawa byla i na pewno wiele osob tak w konia robia.
Walczcie o swoje !!! Ja wygrałem.
1 Środa, 25 Sierpień 2010 08:39
klient
Całe mnóstwo dużych firm leci sobie z klientami "w gumę" !!!

Ja podałem do powiatowego rzecznika konsumentów ALLEGRO i wygrałem.

Rzecznik ten pisze do nich pismo z prośbą o wyjaśnienie pod groźbą kary pieniężnej w sytuacji braku odpowiedzi. Na ogół firma sama wycofuje sie z nonszalkanckiego tonu w stosunku do swoich klientó i oddaje pieniądze.

Mozna zaskarżyć też zapisy w umowach niezgodne z prawem konsumenckim - rzecznik Wam podpowie.

POWODZENIA :)

Dodaj swój komentarz

Autor*:
Tytuł*:
Komentarz:


Doradca tygodnia

Minimum formalności i niska rata kredytu hipotecznego - Skontaktuj się z doradcą
[x]

Ostatni Użytkownik skontaktował się
z doradcą Expander w sprawie: kredyt hipoteczny 33 minuty temu.

Skontaktuj się

Newsletter

Alerty bezpośrednio na Twój e-mail?
Zapisz się teraz: