Alert News
Jak wcisnąć kartę kredytową emerytom
Nadesłane przez: Marta.b ,    07 października 2010
 
Udostępnij Jak wcisnąć kartę kredytową emerytom Otrzymujemy niezwykle przykre historie o zadłużeniach wśród starszych osób, którym w wieku 70 lat proponowano po kilka kart kredytowych z limitami nawet do 20 000 zł! Wielu z nich, nie znając zapewne szczegółów oferty, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji w przypadku braku spłaty kredytu. Niestety spłata zobowiązań ciąży później na całej rodzinie. Użytkowniczka Marta.b napisała:

Zobacz opinie o bankach w Twoim mieście!

Nasza rodzina została zrujnowana przez 70 letniego emeryta, mojego ojca. Ojciec przy emeryturze w wysokości 1300 zł przez kilka lat dostawał karty kredytowe z różnych banków, brał każdą kartę jaką mu wciskano. Karty jakie otrzymał to m.in. BPH - karta z limitem 20 000,, Citi Bank - limit 3000 + kredyt 12 000, Lukas - limit 3000 + kredyt 12 000, Skok Stefczyka - limit 3000, karta w markecie Leclerc - 1000 i inne których nie jestem w stanie podać, ponieważ mój ojciec chyba nie zaczął z nich korzystać i nie ma w związku z tym żadnej windykacji. Te, które podałam były oddane do windykacji, stąd wszyscy się o nich dowiedzieliśmy. Masę telefonów i listów nie dało się już ukryć przed mamą. Co zabawne żadna z osób, które dzwoniły nie chciała rozmawiać z moją mamą mimo, że spłata tych długów zaciągniętych bez jej zgody już jej dotyczyła, raz pan z windykacji pytał czy tato ma mieszkanie (wiadomo po co). Moja mama była przerażona całą sprawą, bała się, że straci mieszkanie. Zachowała jednak trzeźwość umysłu, poszła do prawnika i zastosowała się do jego rad. Długi jednak musiała spłacić z oszczędności całego swojego życia: swojej osobistej odprawy emerytalnej, swoich oszczędności w III filarze i po prostu odkładania ze swojej ciężkiej pracy.

BZ WBK Karta kredytowa - Już od 4 tys. zł dochodu!

Tato prawdopodobnie na początku część pieniędzy wydał na hazard (totolotka, automaty) a potem spłacał jeden kredyt drugim. W końcu przestał spłacać, zaczęły się windykacje i się wydało. W ten sposób pomijając pieniądze, które przez te lata już spłacił, do spłaty pozostało około 60 000 zł. Cała rodzina pyta, jak to możliwe żeby 70 letniemu emerytowi z niską emeryturą, bez zgody współmałżonka, banki wydały tyle kart z tak ogromnym limitem, przecież istnieje BIK i banki doskonale wiedzą ile kto ma kredytów. Cała nasza rodzina jest zrozpaczona.

Podobne sytuacje niestety zdarzają się coraz częściej, są bardzo przykre i niosą ze sobą nieprzyjemne konsekwencje dla osób „dziedziczących” długi swoich rodziców, dlatego postanowiliśmy zwrócić się do banków z prośbą o wyjaśnienie w tej kwestii.

Niestety odpowiedziały nam tylko dwa banki: Citibank Handlowy i LUKAS Bank

Paweł Zegarłowicz, Dyrektor Biura Prasowego w Departamencie Komunikacji Korporacyjnej i Marketingu Citibank Handlowy
Przedstawione przez państwa informacje są bardzo ogólne i trudno nam na tej podstawie udzielić rzetelnej odpowiedzi. Bez znajomości historii relacji klienta z naszym bankiem, trudno odnieść się do tego przypadku. Chętnie zapoznamy się z tą sprawą bliżej i przedstawimy szczegółowe wyjaśnienia dla tej konkretnej sytuacji. Należy jednak pamiętać, że z uwagi na ochorone tajemnicy bankowej, informacji udzielić możemy jedynie klientowi lub osobie przez klienta do tego upoważnionej. Jak to zrobić – opisuję poniżej.
Co do ogólnego zapytania dotyczącego obecnie realizowanej przez bank polityki kredytowej wobec emerytów, pragnę poinformować, że w ocenie zdolności kredytowej bank korzysta z całego zasobu danych demograficznych, które klient podaje we wniosku. Analiza kredytowa opiera się na pełnym raporcie BIK. Do tego konieczne jest przedstawienie udokumentowanej wysokości dochodu. Pragnę przy tym zapewnić, że bank nie odrzuca wniosku klienta ze względu na jego wiek. Bank nie uzależnia też decyzji kredytowej od zgody rodziny - takie działanie w odniesieniu do osób, które nie zostały ograniczone w ich prawach przez właściwy Sąd byłoby pozbawione podstawy prawnej.
Jednocześnie chciałbym zwrócić uwagę, że zgodnie z Regulaminem Kart Kredytowych klient jest zobowiązany do spłaty, co najmniej Minimalnej Kwoty do Zapłaty, w wysokości wskazywanej na Wyciągu. Minimalna kwota spłaty uzależniona jest od wysokości wykorzystanego limitu w danym miesiącu. Najczęściej stanowi ona kilka procent zadłużenia.

Izabela Mościcka, Dyrektor Departamentu Public Relations
Każdy klient, który wnioskuje w LUKAS Banku o przyznanie limitu kredytowego w karcie czy pożyczki gotówkowej, musi spełnić określone przez bank warunki. Bank przede wszystkim określa jego zdolność kredytową, prosi klienta o przedłożenie stosownych dokumentów. Na ostateczną decyzję o przyznaniu/nieprzyznaniu kredytu wpływ mają również czynniki jakościowe, jak na przykład historia klienta w LUKAS Banku. W procesie oceny zdolności kredytowej klienta brany jest również pod uwagę jego wiek. Trudno mówić o konkretnych ograniczeniach, kiedy odmawia się wydania karty czy udzielenia kredytu, gdyż w każdym przypadku jest to indywidualna decyzja.

BZ WBK Karta kredytowa - Już od 4 tys. zł dochodu!

Oczywiście znów powraca temat konieczności zaznajomienia się z umową i regulaminem, który podpisujemy. Jednakże problem ten tyczy się tu sytuacji wyjątkowej bo osób starszych, którymi łatwiej jest manipulować. Póki co, pozostaje jedynie stała kontrola wydatków i zobowiązań finansowych starszych osób. Ale jak skutecznie kontrolować swojego męża lub żonę? Ze względu na ochronę tajemnicy bankowej, banki mogą udzielić takiej informacji jedynie klientowi lub osobie przez niego upoważnionej, przez co rozumie się własnoręcznie podpisane oświadczenie w obecności pracownika oddziału banku, ewentualnie potwierdzone notarialnie.

Co sądzisz o przydzielaniu przez banki kart kredytowych osobom starszym bez wiedzy rodziny? Podziel się swoją opinią na temat instytucji finansowej.

AlertFinansowy.pl
Wydrukuj Dodaj do:dodaj do wykop.pldodaj do twitter.pldodaj do blip.pldodaj do sfora.pldodaj do kciuk.pl komentuj komentarze

Masz ciekawą wiadomość?

Napisz nam o tym – my to opublikujemy. Gwarantujemy anonimowość!
Komentarze (11)
informacja
11 Wtorek, 12 Październik 2010 17:08
elmaz
Ktoś pyta dlaczego bank miałby pytać o zgodę współmałżonka czy dzieci, przy wydawaniu karty kredytowej czy kredycie. Ano z bardzo prostej przyczyny - z takiej, że osoba taka staje się "z automatu" współodpowiedzialna za podjęte zobowiązania (notabene dla mnie nie jest to takie oczywiste - jest tu niezłe pole do popisu dla prawników).
Uważam że sprawa powinna być uregulowana jednoznacznie: współodpowiedzialni za spłatę powinni być tylko Ci, którzy świadomie wyrazili zgodę na zaciąganie kredytu, ewentualnie spadkobiercy, którzy dziedziczą majątek razem ze zobowiązaniami.

Sytuacja, w której spłaca się cudze długi nie mając żadnego wpływu na ich powstanie ani wcześniejszej wiedzy o ich istnieniu jest chora. I nie ma tu znaczenia, czy to dług męża, kochanka, syna, czy dziadka. To bank powinien zabezpieczyć się poprzez uzyskanie zgody innych osób z rodziny, a jak nie, to spadać na drzewo.
Brakuje ochrony rodziny
10 Poniedziałek, 11 Październik 2010 16:57
Janusz z W-wy
Zgadzam się z przedmówcami. Nie może być tak, że najważniejszy jest zysk dla banku. Chronić należy również obywatela/rodzinę. Od czego w końcu jest państwo. Dotyczy to w szczególności sytuacji omówionej przez pana Artura F. - wbrew pozorom takie sytuacje są zbyt często spotykane.
obi/esio
9 Poniedziałek, 11 Październik 2010 10:03
ninona
dokladnie, o to w tym wszystkim chodzi ze nikt nie rzuca sie na banki i jak maja mozliwosc czesac kase to trudno sie im dziwic ze z niej korzystaja, ale chodzi tu o prawo ktore nijak nie chroni rodziny i doprowadza do sytuacji ze 70 letni dziadek, przepraszam za slownictwo, dostaje 5 kart i zona zostaje z dlugami na 50 tys. i tyle. ale moze prawo zmieni sie jak pisze GW.
prawo nie chroni rodziny
8 Piątek, 08 Październik 2010 16:38
obi
Właśnie, masz racje,że prawo w tym kraju nie chroni rodziny a powinno chronić. Skoro istnieje wspólnota majątkowa małżonków skoro odpowiadają oni wspólnym majątkiem za błędy drugiej strony to oczywiste jest,że żadnych kart czy kredytów bez zgody współmałżonka banki nie powinny udzielać.
odp
7 Piątek, 08 Październik 2010 15:56
esio
"Nie w każdej rodzinie mają miejsce zdrowe i normalne relacje." - owszem, ale co to ma obchodzić bank przy rozpatrywaniu wniosku o wydanie karty kredytowej? Nie ma również obowiązku informowania dzieci/współmałżonków/konkubentów. Ja rozumiem sytuację tej córki, ale to jest bardziej problem tej rodziny i relacji z rodzicami i ich odpowiedzialności, trudno w tym momencie winić bank, że ktoś jest na tyle bezmyślny, że w każdym sklepie i banku musi wziąć kartę kredytową. Przed ludzką głupotą żadne prawo nie ochroni.
do komentarza
6 Piątek, 08 Październik 2010 13:52
obi
esio, mam wrażenie,że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. W tym tekście nie było ani jednego słowa na temat informowania dzieci przez bank o kredytach zaciągniętych przez ich ojca. Myślę jednak,że żona powinna wyrazić na nie zgodę a już na pewno powinna być o kredytach męża poinformowana.
ODP do "Komentarz"
5 Piątek, 08 Październik 2010 09:04
Artur F.
Nie rozumiesz kontekstu. Nie w każdej rodzinie mają miejsce zdrowe i normalne relacje. Czasami wyglądają one w ten sposób, że "ojciec" rodziny ma wszystkich gdzieś i nie obchodzi go fakt, że jego długi będzie spłacał syn czy córka. Nie tylko nie zapewnia godnego życia i bytu finansowego, nie mówiąc już o wypracowaniu oszczędności, ale spędza czas na uciechach nie zastanawiając się nad przyszłością, a dzieci chodzą głodne.

Oczywiście możliwa jest również sytuacja odwrotna, czyli marnotrawny syn/córka.

Niestety nie wszyscy mieli szczęśliwe dzieciństwo i niejeden musiał pić piwo nawarzone przez swojego rodzica.

Chciałbym dodać, że nie ma sytuacji bez wyjścia, jednak wymaga to o wiele więcej pracy, szczęścia, silnego charakteru i samozaparcia niż w przypadku, kiedy mamy jakieś wsparcie ze strony rodzica w dzieciństwie. Niektórzy tego nie doceniają, traktują to jak coś zupełnie powszedniego....
Karta kredytowa to zło
4 Czwartek, 07 Październik 2010 20:40
Kizashi
Nie dajcie się nabierać bankom, im tylko chodzi o następnego jelenia.
emeryci na celowniku
3 Czwartek, 07 Październik 2010 15:00
kamilll
czytałem ostatnio fajny art na temat polskich emerytów na gazecie
http://wyborcza.pl/1,76842,8155459,Emeryci_maja_kredyty_i_oddaja_komornikom_emerytury.html
esio
2 Czwartek, 07 Październik 2010 14:51
martens
ogolnie zgadza sie esio. ale zauwaz ze o problem etyczny a nie prawny. oczywiscie trudno wymagac by bank zadal pozwolenia od dzieci, ale koniec koncow to dzieci splacaja czesto te kilkutysieczne zadluzenia. poza tym zgoda wspolmalzonka powinna byc wymagana nie uwazasz? to ze karta idzie poczta nie znaczy ze banki nie wykorzystuja starszych, niekoniecznie uposledzonych ale czesto zwyczajnie latwowiernych ij ak wiac po tym przykladzie daja po kilka kart!a gdzie BIK???
Komentarz
1 Czwartek, 07 Październik 2010 14:41
esio
Na jakiej zasadzie i podstawie banki, wydając kartę kredytową, miałyby żądać zgody na jej wydanie od dziecka albo to dziecko informować (niezależnie czy dziecko ma 20, 30 czy 40 lat)? Czy mamy uznać, że osoby powyżej jakiegoś wieku są już kompletnie niezaradne i ma być obowiązek informowania dzieci o każdej umowie jaką takie osoby podpisują? Poza tym banki nie wciskają kart na siłę, żeby dostać kartę należy złożyć wniosek, podpisać umowę, karta przychodzi pocztą, przychodzą również wyciągi co miesiąc itp. I nagle się okazuje, że nikt o tym w rodzinie nie wie, nawet jego żona? Nie wiem również dlaczego ta pani dziwi się, że żaden bank nie udzieli jej informacji, bo to chyba oczywiste, że obowiązuje tajemnica bankowa i nie mogą po prostu udzielić takich informacji osobom trzecim, nawet jeśli to dziecko tej osoby.

Dodaj swój komentarz

Autor*:
Tytuł*:
Komentarz:


Doradca tygodnia

Minimum formalności i niska rata kredytu hipotecznego - Skontaktuj się z doradcą
[x]

Ostatni Użytkownik skontaktował się
z doradcą Expander w sprawie: kredyt hipoteczny 27 minut temu.

Skontaktuj się

Newsletter

Alerty bezpośrednio na Twój e-mail?
Zapisz się teraz: