Alert News
Wakacje kredytowe w Polbanku? Nic z tych rzeczy...
Nadesłane przez: Najkon ,    13 października 2010
 
Udostępnij

kredyt_splata.jpg Dostaliśmy alert od naszego czytelnika, który stracił pracę posiadając kredyt gotówkowy w Polbanku. Postanowił więc dogadać się z bankiem tak, aby dostać miesięczne wakacje kredytowe. Coraz częściej banki pozwalają swoim klientom korzystać z takich opcji nawet na dłużej.


Zobacz opinie o Polbanku w Twoim mieście!

Alertowicz Najkon napisał:
W życiu każdego człowieka zdarzy się taki okres, że np. straci się pracę nie ze swojej winy. Mi taki okres niestety wystąpił w nieodpowiedniej chwili, ponieważ obecnie posiadam kredyt gotówkowy w Polbanku. Na znalezienie nowej pracy w mieście Szczecin potrzeba naprawdę dużo cierpliwości i chęci. Bardzo ciężko jest znaleźć pracę z wynagrodzeniem, za które można przeżyć do następnego miesiąca – mowa chociażby o 1500 zł netto.
Straciłem pracę i momentalnie zacząłem się rozglądać za nową, termin spłaty raty zbliżał się nieubłaganie stąd też postanowiłem podejść do banku i przedstawić im moją sytuację. Pan w placówce nic nie mógł poradzić na mój problem. Podpowiedział, że gdyby mu się coś takiego przydarzyło zadzwoniłby do działu windykacyjnego. Więc tak zrobiłem.

PKO BP Kredyt gotówkowy - Aż do 20 tys. zł i karta kredytowa z limitem 3 tys. zł!

Zadzwoniłem 09/09/2010 a termin płatności mam do 16-tego każdego miesiąca. Pani z windykacji oznajmiła mi, że w chwili obecnej nie jestem dłużnikiem, a wręcz wzorowym klientem, bo spłacam wszystko terminowo i nie może mi na chwile obecną pomóc. Prosiła abym zadzwonił jak już minie termin płatności. W dniu 20/09/2010 zadzwoniła do mnie Pani z działu windykacji Polbanku i zapytała się dlaczego rata nie jest spłacana. Przedstawiłem jej moją sytuację i prosiłem o jakąś ulgową sytuację z racji, że spłacam kredyt zawsze przed terminem, nigdy nie było ze mną problemów a 20 rat miałem już spłaconych. Niestety Pani potraktowała mnie z pogardą jak zwyrodnialca, jak jakiegoś chama, przestępcę! Ją to nic nie obchodzi, powiedziała: - Rata ma być opłacona jak nie, będziemy dzwonić do Pana codziennie. A każdy telefon kosztuje, plus oczywiście odsetki i odsetki karne.... Wymieniała jeszcze długi czas inne opłaty z tytułu nie spłacenia terminowo raty. Powiedziałem Pani że dzwoniłem już wcześniej do działu windykacji oznajmić swoją sytuację.

Pani na to, że ona nie ma nic tu zanotowane, ja kłamię. I że czeka na wpłatę do czwartku tj. 23/09/2010. Po czym się rozłączyła. Tak jeszcze nigdy nie zostałem potraktowany przez żaden bank! Aż nie wiedziałem co zrobić. Na następny dzień doładowałem sobie konto w telefonie za ostatnie 10 zł, aby zadzwonić do działu windykacji i porozmawiać z kimś bardziej kompetentnym. Pan z biura obsługi klienta przełączył mnie do działu windykacji, ale tam nikt nie odebrał połączenia ze mną i automat mnie rozłączył. Na kolejny telefon nie było mnie już stać. 22/09/2010 - zadzwoniłem ponownie do Polbanku z telefonu firmowego i poprosiłem o przełączenie do działu windykacji. Przełączyli mnie, a tam pracownik windykacji bardzo szybko odebrał telefon. Po wyjaśnieniu mu swojego problemu, stwierdził że obecnie mają problem z systemami i nie mogą nic zrobić. Powiedział że oddzwoni jeszcze dziś po 15:00.

PKO BP Kredyt gotówkowy - Aż do 20 tys. zł i karta kredytowa z limitem 3 tys. zł!

Czekałem cierpliwie, czekałem do następnego dnia nawet! I nic... nikt nie oddzwonił. Zapożyczyłem się u sąsiada na 10 zł, na kolejną kartę do telefonu. I zadzwoniłem osobiście po raz kolejny do Polbanku 24/09/2010 - odebrała z początku miła Pani. Przedstawiłem jej swoją sytuację, poprosiłem o rozpatrzenie mojej prośby jakoś indywidualnie. Pani oznajmiła że bank nie praktykuje żadnych zawieszeń kredytu, ani obniżenia raty. Trzeba spłacić! I koniec. A jak nie spłacę, to mnie się to nie opłaca, bo takie odsetki naliczą i kary że już się nie wypłacę, a oni później zerwą ze mną umowę i zażądają spłaty całości kredytu w jeden dzień. Jak tego nie zrobię, to podadzą mnie do sądu, do zewnętrznej firmy windykacyjnej lub komornika i wpiszą do BIKu. I ja się tu pytam, to jest BANK?! Gorzej mi to wygląda jak Urząd Skarbowy, choć i Ci potrafią tam człowieka zgnoić, tylko po to aby swoje zdobyć... ale bank?! Przecież ja dzwonię do nich po to właśnie, aby uniknąć tych niepotrzebnych wezwań do sądów, odsetek gigantycznych i nerwów! Ja chciałem z nimi dojść do porozumienia! A oni mnie potraktowali jak najgorszego śmiecia - normalnie tak się poczułem. I co tu teraz zrobić? Chciałem dobrze, chciałem porozmawiać a zostałem zgnojony i zastraszony. Prosiłbym o upublicznienie tego listu i przesłanie oficjalnego pytania do Polbanku.

Próbowaliśmy skontaktować się z Polbankiem w celu ustosunkowania się do sytuacji Alertowicza, niestety również w tym przypadku nie doczekaliśmy się żadnej odpowiedzi.

Czy Polbank powinien stosować takie praktyki wobec klientów? Podziel się swoją opinią na temat Polbanku. 

AlertFinansowy.pl

Wydrukuj Dodaj do:dodaj do wykop.pldodaj do twitter.pldodaj do blip.pldodaj do sfora.pldodaj do kciuk.pl komentuj komentarze

Masz ciekawą wiadomość?

Napisz nam o tym – my to opublikujemy. Gwarantujemy anonimowość!
Komentarze (5)
@Dzudzu
5 Wtorek, 19 Październik 2010 18:14
klimass
Jak Ci sie jeszcze noga w zyciu nie podwinela to Twoje szczescie. Ja jednak wiem ze kazdego moze to spotkac, niezaleznie od tego jaki jest Twoj status materialny, ile masz pieniedzy i jak jestes zdrowy. Skoro klient placi 20 lat regularnie i wzorowo, a przy kolejnej dzwoni z wyjasnieniem i checia wspolpracy, to tylko idiota robi tak jak pracownik Polbanku. Przycisniecie nic nie da, co najwyzej klient zakopie sie w kredycie po uszy i na tym koniec, komornik nic nie dostanie. Ale jesli takiemu klientowi pojsc na reke, zrobic miesiac czy dwa przerwy, to bedzie niewyobrazalnie wdzieczny, nie dosc ze splaci ten kredyt, to i wezmie nastepny. Ale co tam, lepiej czlowieka zgnoic... Smutne...
Umowa to umowa
4 Wtorek, 19 Październik 2010 15:25
Dzudzu
W umowach nie jest napisane o karencji w spłatach kredytu to czego chłopie oczekujesz? Mówicie o chamstwie... ale jak braliscie kredyty to chamstwa nie było bo dawali... jak chcą swojego to już chamy....idzicie do mafii tam nie bawią sie w telefony z windykacji....a procent 5 X wiekszy....Przez takich jak WY który nie spłacają swoich zobowiązań jest tak fatalnie w tym kraju
Potwierdzam, Polbank-chamstwa, chamstwo i jeszcze raz chamstwo
3 Czwartek, 14 Październik 2010 00:10
bazyl
Może i lokaty moją dobre, ale obsługa w kwestiach kredytowych jest tragiczna. Sam widziałem i słyszałem nieraz stojąc w kolejce do kasy w kilku różnych placówkach jak klienci narzekali i przeklinali, że zdecydowali się na kredyt lub kartę kredytową w tym banku. Jednak od wielu znajomych wiem, że wcale nie jest lepiej w innych bankach. Wbrew temu co się sądzi, osoby z obsługi banków zarabiają do 2000 zł NETTO i są słabo przygotowani. Znam przypadek kiedy nauczyciel WF-u z podstawówki (z wykształceniem wyższym:)) został zatrudniony w banku.
Polbank to oszuści
2 Środa, 13 Październik 2010 15:18
Artur K.
Robią ludzi w bambuko. Pracuję w branży i znam kilkanaście osób, które miały wielkie problemy z tym bankiem w kwestii spłaty kredytów w podobnej sytuacji. Nie polecam!
POLBANK jak zwykle świeci przykładem w CHAMSTWIE w stosunku do klienta :(
1 Środa, 13 Październik 2010 15:10
zbychu
Niech bedzie to przestroga dla wszystkich, którym tylko przyjdzie na myśl aby wziąć pożyczke w tym banku :(

Chyba nikt z Nas nie chce czuć się jak autor - jak śmieć, oszust i cham - chociarz człowiek przyszedł do nich z sercem na dłoni - oni wbili mu nóź w plecy - SMUTNE :(

Dodaj swój komentarz

Autor*:
Tytuł*:
Komentarz:


Doradca tygodnia

Minimum formalności i niska rata kredytu hipotecznego - Skontaktuj się z doradcą
[x]

Ostatni Użytkownik skontaktował się
z doradcą Expander w sprawie: kredyt hipoteczny 54 minuty temu.

Skontaktuj się

Newsletter

Alerty bezpośrednio na Twój e-mail?
Zapisz się teraz: