Alert Finansowy

IKE – alternatywa dla cierpliwych

04 stycznia 2010 15:37

Maciek zastanawia się nad OFE. Napisał do nas: “Mój bank ostatnio otworzył możliwość założenia Indywidualnego Konta Emerytalnego. Kusi mnie brak podatku Belki, ale zastanawia jedno; czy w wypadku mojej śmierci pieniądze z IKE będą mogły być dziedziczone jak na zwykłym rachunku, czy przepadną tak jak w ZUS?”

Zobacz opinie o bankach w Twoim mieście!

Szybka odpowiedź na to pytanie to: Tak, środki te mogą być dziedziczone. Jednak alert Maćka dał nam impuls do bliższego przyjrzenia się zasadom działania Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE). Alert Finansowy postanowił sprawdzić jakie są plusy i minusy IKE.

IKE – czyli Indywidualne Konto Emerytalne to tzw. trzeci filar systemu emerytalnego. Pierwszym jest nasz „ulubiony” ZUS, a drugim Otwarte Fundusze Emerytalne (OFE) wokół których narasta ostatnio coraz więcej kontrowersji. W związku z tym ciekawą alternatywą wydają się być jak na razie mało popularne IKE (korzysta z nich poniżej 10 proc. Polaków). Szczególnie, że nie musza być postrzegane jedynie jako oszczędzanie na starość, ale także jako forma atrakcyjnej lokaty oszczędności.

Plusy:

  • Największą zaletą IKE jest zwolnienie z podatku Belki, a to oznacza, ze 19 proc. zysków zostanie w naszych portfelach. Jednak aby skorzystać z tego zwolnienia trzeba wycofać środki dopiero po przejściu na emeryturę. W przeciwnym wypadku podatek będzie naliczony.
  • Kolejną zaletą jest możliwość wyboru formy oszczędzania. Do wyboru mamy cały wachlarz: IKE – lokaty, IKE – fundusze inwestycyjne, a nawet IKE – ubezpieczenia kapitałowe (oferowane przez mBank). Sami decydujemy, czy chcemy mniejsze, ale bezpieczne zyski (lokata), czy większe ale za to bardziej ryzykowne (fundusze inwestycyjne).
  • Trzecim atutem IKE – nie mniejszym niż pozostałe – jest, wspomniana na początku, możliwość dziedziczenia środków zebranych na naszym rachunku.
  • Na każdy rok jest ustalany odgórny limit, czyli suma jakiej nasze łączne wpłaty nie mogą w ciągu roku przekroczyć. Jednak bez obaw – nie jest to suma mała. W 2009 r. limit wynosił 9 579 zł, a przeciętna roczna wpłata na konto 1 071 zł. Jak widać limit wcale nie jest taki mały.

Minusy:

  • Niestety w IKE nie jest jak u operatorów sieci komórkowych. Tu niewykorzystany limit nie przechodzi na następny okres. Jeśli więc nie dojdziemy do ustalanego co roku górnego limitu, to jest to nasza strata.
  • Wiele banków nakłada dodatkowe opłaty na właścicieli IKE – są to prowizje jednorazowe za założenie konta i opłaty za jego prowadzenie. Dodatkowo niektóre instytucje ustalają własną minimalną kwotę wpłat. Na przykład w Domu Maklerskim BOŚ by otworzyć rachunek IKE trzeba wpłacić minimalnie 5 000 zł.

Nasza ocena:
IKE to dobra alternatywa wobec tradycyjnych form lokowania oszczędności. Dobra szczególnie dla osób zbliżających się do wieku emerytalnego. Dla młodszych pozostaje jedna, ale kluczowa niewiadoma. Otóż nikt nie jest w stanie zagwarantować, że w ciągu 10 – 30 lat nie zmienią się zasady i państwo nie wyciągnie swoich rąk po nasze zyski z IKE.

Podziel się swoją opinią na temat instytucji finansowych.

AlertFinansowy.pl

Podobne artykuły