Alert Finansowy

Inwestować w złoto czy nie? Pytamy eksperta

02 kwietnia 2010 11:49

Słyszeliście, że na złocie można dobrze zarobić? Zastanawiacie się jak w nie zainwestować? Zanim zdecydujecie się na to zdecydujecie, przeczytajcie co mówi na ten temat ekspert. Specjalnie dla portalu AlertFinansowy.pl, na pytania odnośnie złota i prognoz jego cen w najbliższym czasie, odpowiedział Piotr Kowalski – analityk Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych Investors.

Zobacz opinie o bankach w Twoim mieście!

AlertFinansowy.pl: Ten kto kupił złoto 5 lub 6 lat temu i trzymał do dziś może mówić, że miał rękę do inwestycji. Uncja tego kruszcu zdrożała przez ten czas 3-krotnie i dziś cena oscyluje wokół 1100 USD za uncję. Co nas może czekać w tym roku? Dalszy wzrost? Trend boczny? Czy może spadek ceny?

Piotr Kowalski: Złoto znajduje się w długoterminowym trendzie wzrostowym od 1999 r., dlatego określając przyszłe zachowanie cen złota oraz innych surowców należy przyjmować jako scenariusz bazowy założenia cyklu surowcowego, który trwa 17 lat. W związku z tym w 2010 r. oraz w ciągu najbliższych kilku lat należy oczekiwać kontynuacji trendu wzrostowego na złocie oraz na pozostałych surowcach.

Co lub kto stoi zatem za wzrostem cen?

Za dalszym wzrostem ceny złota przemawia ciągły wzrost bazy monetarnej w ujęciu globalnym, wzrost długu publicznego, łagodna polityka monetarna, interwencjonizm państwowy przejawiający się licznymi programami stymulacyjnymi oraz możliwe problemy z obsługą długu publicznego przez wiele krajów. Rzeczą charakterystyczną jest to, że rynek złota w porównaniu z innymi rynkami jest bardzo mały, a jego wielkość określaną w ramach aktywów przeznaczonych do inwestycji krótkoterminowych wynoszących mniej niż jeden rok, szacuje się na 800 miliardów USD, dla porównania rynek obligacji, akcji i instrumentów pochodnych, których obrót realizowany jest na rynkach regulowanych wynosi w sumie 200 bilionów USD (gdybyśmy dodali do tego rynek instrumentów pochodnych, których obrót realizowany jest OTC, czyli na rynkach nieregulowanych, to uzyskalibyśmy wartość kilkadziesiąt razy większą). W związku z tym widać, że rynki finansowe pływają w oceanie papierowego pieniądza, a każde zawirowanie będzie powodowało przepływ kapitału z wielkiego oceanu papierowych aktywów do małego stawu, zwanego bezpieczną przystanią, co będzie powodować dynamiczny wzrost jego poziomu, a więc ceny, w tym przypadku złota. Ponadto najbliższe lata powinny stać pod znakiem wzrostu rentowności obligacji. A ponieważ istotę rynku, należy rozpatrywać jako ciągły przepływ kapitałów z jednej klasy aktywów do drugiej, to rosnąca rentowność na rynku długu, a więc spadek ceny obligacji, powinien powodować odpływ kapitału z olbrzymiego rynku długu na rynek akcji, złota i surowców, powodując wzrost ich ceny.

Mówi się, że światowy kryzys finansowy już za nami. Czy to trafna ocena?

Kryzys finansowy rozumiany jako gwałtowny spadek cen nieruchomości, tworzenie rezerw o dużej skali przez sektor bankowy na niespłacane kredyty, straty banków, brak płynności na nieregulowanych rynkach instrumentów pochodnych, a w konsekwencji bankructwa największych banków jest już za nami. Głownie za sprawą zmiany zasad rachunkowości przez sektor bankowy w USA (obecnie banki wyceniają aktywa według własnego uznania, a nie tak jak poprzednio, gdy o wycenie decydowały kursy ustalane na wolnym rynku), programom druku pieniądza przez banki centralne, programom realizowania przez banki centralne nadzwyczajnych pożyczek dla sektora bankowego oraz dynamicznego zwiększania długu publicznego przez największe państwa. Jak można zauważyć, zakończenie skurczu w sektorze bankowym zostało osiągnięte dzięki interwencjonizmowi państwowemu i podwojeniu ilości papierowego pieniądza w obiegu. Dlatego po problemach sektora bankowego z lat 2007-2008 należy oczekiwać zawirowań wynikających z niewypłacalności niektórych krajów oraz narastającej presji inflacyjnej, czyli wysokich cen surowców i dużej zmienności na rynkach akcji, które będą dynamicznie prowadzone na nowe szczyty, by potem realizować szybkie i dotkliwe korekty.

Przyjmijmy, że kryzys minął, a dolar systematycznie się umacnia. Co wtedy z ceną złota?

Jeżeli dolar wejdzie w długoterminowy trend wzrostowy, czyli wyjdzie nad poziom 95 na USD Index, to cena złota wyceniona w dolarze będzie w trendzie spadkowym, ale jednocześnie znaczy to, że cena złota w innych walutach jak EUR, CHF, GBP lub PLN może być w trendzie wzrostowym. Za przykład może posłużyć sytuacja z ostatnich 4 miesięcy, gdy złoto wycenione w dolarze amerykańskim było w trendzie spadkowym, a jednocześnie złoto wycenione w euro osiągało nowe szczyty, wszystko za sprawą dynamiki ruchu cen na rynku EUR/USD a na rynku złota. Ujmując sprawę krótko wartość euro spadała szybciej względem dolara amerykańskiego, niż traciło do niego złoto i w efekcie otrzymywaliśmy nowe szczyty na zlocie wycenionym w euro.

Czy na inne surowce (miedź, platyna, srebro) inwestorzy patrzą równie chętnym wzrokiem?

Biorąc pod uwagę wzrastającą ilość funduszy typu ETF na platynę, pallad i srebro, można uznać że wzbudzają coraz większe zainteresowanie wśród inwestorów.

Jaką formę inwestycji w złoto zaproponowałby Pan naszym czytelnikom?

Jeżeli ktoś chciałby posiadać złoto w okresie dłuższym niż pięć lat, to rozsądny wydaje się zakup złotych monet lub sztabek, aktywa te rozumiane jako pieniądz w najwyższej formie nadają się do przechowywania wartości w okresie długoterminowym, ale ich efektywność w krótkim okresie jest bardzo mała, głownie za sprawą wysokich marż dealerów i instytucji skupujących złoto. Sumując marże dealera i skupującego złoto, otrzymujemy wstępny koszt operacji na 12-14 proc. wartości całej inwestycji. Dlatego dla krótkoterminowych inwestorów (krócej niż 5 lat), najbardziej odpowiednie są fundusze rynku złota, które najczęściej oferują zabezpieczenie zmian kursu USD/PLN, co umożliwia klientowi partycypowanie w zmianach cen złota względem dolara amerykańskiego.

Co sądzicie o inwestycji w złoto? Lepsza alternatywa dla lokat niż fundusze inwestycyjne, czy może niepotrzebne zamrożenie kaptału?

Podzielcie się swoją opinią na temat instytucji finansowych!

AlertFinansowy.pl

Podobne artykuły