Alert Finansowy

Kredyt na własne ryzyko (część IV)

03 grudnia 2009 07:00

W ramach naszego ALERT PATROLU zbadaliśmy rzeczywistą jakość obsługi klienta w 16 bankach. W niektórych przypadkach wyniki były zaskakujące. Przez niezrozumiałe procedury w kilku bankach nie dowiedzieliśmy się niczego. Banki, które uzyskały naszą pozytywną ocenę zostały oznaczone naszym znakiem „Zatwierdzono” dla wyróżnienia ich spośród oferty konkurencji. Wyniki badania podzieliliśmy na kilka części, dziś prezentujemy ostatnią z nich.
Zobacz opinie o bankach w Twoim mieście!

Podczas naszej wizyty w oddziałach banków przyjęliśmy następujące założenia: mamy 26-27 lat i potrzebujemy pożyczyć 10.000 zł w kredycie gotówkowym, mamy konto w innym banku, jesteśmy zatrudnieni na etat ponad 12 miesięcy i zarabiamy 3300 brutto, jesteśmy po ślubie i mamy jedno dziecko. Dochody małżonka zatrudnionego w instytucji publicznej są na poziomie 3600 brutto. Nie braliśmy wcześniej żadnych kredytów, nie posiadamy kart kredytowych, mamy za to kartę debetową z limitem 1000 zł.

POLBANK – po długim oczekiwaniu, krótka i konkretna obsługa. Miły i uprzejmy Pan  zrobił nam symulację, poinformował o różnych szczegółach oferty takich jak np. opłata za zmianę daty płatności, czy dobrowolne ubezpieczenie, które jest zwracane w razie wcześniejszej spłaty. Na ulotce reklamowej oprocentowanie wynosiło 11,99. Bez pytania powiedziano nam, że jest tak atrakcyjne tylko dla tych którzy mają historię kredytową. Dostaliśmy symulację kredytu i wydrukowany formularz o zatrudnieniu i wynagrodzeniu. W ciągu 15 minut otrzymaliśmy wszystkie szczegółowe informacje, które nas interesowały.

ZOBACZ PEŁNĄ OCENĘ

MULTIBANK – po przedstawieniu naszych oczekiwań i 10 minutach rozmowy, doradca powiedział nam, że na 99 procent kredytu nie dostaniemy chyba, że mielibyśmy konto w Multibanku przez 6 miesięcy. Wszystko przez brak naszej historii w BiK.
Uzyskaliśmy jednak szczegółowe dane o kosztach i oprocentowaniu kredytu. Podano nam ogólne informacje o ubezpieczeniu i prowizji za administrowanie. Nie dostaliśmy żadnej wizytówki od naszego rozmówcy. Zaskoczyło nas, że w placówce banku i nie było żadnych ulotek dotyczących pożyczek gotówkowych.

ZOBACZ PEŁNĄ OCENĘ

LUKAS BANK – sytuacja bardzo podobna do tej, która nas spotkała w kilku innych bankach. Nie można zrobić symulacji kredytu, jeśli nie mamy dowodu osobistego. Dowiedzieliśmy się, że oferta jest dobierana indywidualnie, a odpowiedź banku i tak będzie raczej odmowna, bo nie ma o nas śladu w Biurze Informacji Kredytowej. Są jednak dwa plusy naszej wizyty. Pierwszy – czekaliśmy w kolejce tylko 5 minut, a drugi to taki, że po kolejnych siedmiu minutach już nas w banku nie było.

BRAK PEŁNEJ OCENY

NORDEA BANK
– uzyskaliśmy szczegółowe dane o kosztach kredytu i oprocentowaniu. Ucieszyła nas wiadomość, że nie ma ubezpieczenia kredytu. Nie wiemy jednak czy można się ubezpieczyć  się dobrowolnie. Dostaliśmy szczegółową symulację kredytu. Miła Pani ogólnie opowiedziała nam o prowizji za administrowanie i opłatach za wcześniejszą spłatę kredytu. W Nordei spędziliśmy 20 minut.

ZOBACZ PEŁNĄ OCENĘ

Podsumowanie

W 81% sprawdzanych oddziałach banków nie udzielono nam szczegółowej informacji o kredycie gotówkowym!

Tylko w trzech bankach udzielono nam szczegółowych informacji na wszystkie zagadnienia, które nas interesowały! Najlepszą trójkę tworzą: PKO BP, Polbank, BZ WBK.

W 70 procentach odwiedzonych przez nas banków komunikowano się z nami w jasny i przystępny sposób. W większości banków (80%)  informacje podawano nam spontanicznie i nie musieliśmy „ciągnąć” pracowników za język.

W 80% przypadków pracowników banków nie interesowało czy zrozumieliśmy ich wyjaśnienia.

Przy okazji naszego badania okazało się, że w niektórych bankach nie potrafiono nam wytłumaczyć co to jest oprocentowanie rzeczywiste i jak się je wylicza.

AIG Bank, Citi Handlowy, Lukas Bank i Eurobank zostały zdyskwalifikowane ponieważ nie mogliśmy dostać żadnych konkretnych symulacji kredytu bez pokazania dowodu osobistego i wprowadzenia naszych danych do systemu! Podanie takich danych powinno być poprzedzone podpisaniem zgody na przetwarzanie danych osobowych – nikt o tym nie wspominał.

Uwzględniając dyskwalifikacje powyższych banków  najgorzej wypadły Kredyt Bank, Getin Bank i DB Kredyt Deutsche Bank. Pracownicy tych banków udzielili nam samych ogólnych informacji, z których nic konkretnego nie wynikało. Osoba nie mająca wiedzy o finansach i mechanizmach kredytów gotówkowych, w tych bankach zmuszona byłaby do kupowania kota w worku, zakładamy bowiem, że nie byłaby w stanie zrozumieć treści umowy otrzymanej na końcu wizyty w banku!

Podziel się swoją opinią na temat opisywanych instytucji.

AlertFinansowy.pl

Podobne artykuły