Alert Finansowy

Ile naprawdę kosztują raty zero procent?

27 kwietnia 2010 12:00

Prawdziwe raty zero procent – czy naprawdę istnieją? Przecież wiele sklepów chwali się w swoich hasłach reklamowych „ratami 0%”, a przy finalizowaniu transakcji okazuje się, że musimy jeszcze płacić za obowiązkowe ubezpieczenie i kartę kredytową. Wówczas zamiast obiecanego „zera” dostaniemy kilkanaście dodatkowych procent. Gdzie można dostać kredyt ratalny, za który nie będziemy płacić horrendalnych kosztów?

Zobacz opinie o bankach w Twoim mieście!

Kredyt ratalny odnawialny
Jedna z naszych czytelniczek pisze o swoich niemiłych doświadczeniach z Sygma Bankiem: Dwa lata temu kupiłam laptopa na raty. Podpisana została umowa z Sygma Bankiem – kredyt został podzielony na 24 raty. Przez dwa lata regularnie je spłacałam, a ostatnio okazało się, że jeszcze przez rok muszę płacić jakieś dodatkowe koszty. Później dowiedziałam się, że jest to kredyt odnawialny, czyli będę musiała jeszcze przez rok spłacać jakieś bezsensowne odsetki tylko dlatego, ze o tym nie wiedziałam. Skandal! Poza tym przez dwa lata musiałam płacić składki na ubezpieczenie tego kredytu. Dobrze chociaż, że nie dałam się namówić na kartę kredytową.

Przebiegłe sztuczki

Podobnych litanii żalu można znaleźć mnóstwo w Internecie. Klienci zwyczajnie nie zwracają uwagi na szczegóły podpisywanych umów i święcie wierzą, że skoro sklep zapewnia raty 0% to faktycznie tak musi być. Okazuje się jednak, że banki stosują przebiegłe sztuczki, aby zarobić na nieuważnych konsumentach. Wyżej wymieniony Sygma Bank oferuje kredyt ratalny odnawialny – nie rozwiążesz umowy, to będziesz spłacał kredyt rok dłużej. W wielu sklepach zakupy na raty wiążą się także z obowiązkiem wykupienia ubezpieczenia (np. od utraty pracy). Ponadto sprzedawcy usilnie namawiają do wzięcia karty kredytowej, co oczywiście wiąże się z dodatkowymi kosztami. Wówczas może się okazać, że zamiast rat zero procent musimy miesięcznie płacić kwoty rzędu 1 proc. całego kredytu! Prawda w oczy kole. Kredyt ratalny może okazać się droższy od pożyczki gotówkowej – oprocentowanie powyżej 20 proc. w skali roku! Kto się skusi?

Bez przymusu!
Warto pamiętać, że w większości przypadków nie ma przymusu brania karty kredytowej lub ubezpieczenia. Dodatkowo bank może jeszcze pobrać prowizję za udzielenie kredytu. Jak się okazuje, każda umowa o kredyt ratalny jest obwarowana wieloma przepisami i ciężko znaleźć prawdziwe raty zero procent. Co jednak nie oznacza, że „darmowe raty” nie istnieją. Gdzie są dostępne takie korzystne oferty? W sieciach Leroy Merlin, Euro RTV i AGD, Realu oraz Media Markt (kredyt na rok). Sugerujemy jednak uważne przeczytanie umowy i wypytanie sprzedawców o wszelkie haczyki.

Ku przestrodze

Kliencie! Pamiętaj, że nie musisz się wpędzać w dodatkowe koszty, kupując towar na raty. Ubezpieczenie i karta stanowią tylko otoczkę wokół kredytu. Wiadomo, że pracownikom sklepów i bankom zależy na tym, żeby klienci dali się namówić na takie „dodatki”, ponieważ dzięki temu zarobią więcej. Za pozorną grzecznością nie kryją się dobre intencje. Dlatego w przypadku sprzętu AGD i RTV warto rozważyć zakup w Internecie. Zazwyczaj towary są o kilkanaście procent tańsze niż w największych sieciach sklepów. Łatwiej wówczas wygospodarować odpowiednią ilość gotówki i kupić sprzęt bez żadnych dodatkowych obowiązkowych opłat.

Braliście kredyt ratalny? Jakie są wasze doświadczenia?

Podziel się swoją opinią na temat instytucji finansowych.

AlertFinansowy.pl

Podobne artykuły