Alert Finansowy

Jak wcisnąć kartę kredytową emerytom

07 października 2010 11:25

Otrzymujemy niezwykle przykre historie o zadłużeniach wśród starszych osób, którym w wieku 70 lat proponowano po kilka kart kredytowych z limitami nawet do 20 000 zł! Wielu z nich, nie znając zapewne szczegółów oferty, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji w przypadku braku spłaty kredytu. Niestety spłata zobowiązań ciąży później na całej rodzinie. Użytkowniczka Marta.b napisała:

Nasza rodzina została zrujnowana przez 70 letniego emeryta, mojego ojca. Ojciec przy emeryturze w wysokości 1300 zł przez kilka lat dostawał karty kredytowe z różnych banków, brał każdą kartę jaką mu wciskano. Karty jakie otrzymał to m.in. BPH – karta z limitem 20 000,, Citi Bank – limit 3000 + kredyt 12 000, Lukas – limit 3000 + kredyt 12 000, Skok Stefczyka – limit 3000, karta w markecie Leclerc – 1000 i inne których nie jestem w stanie podać, ponieważ mój ojciec chyba nie zaczął z nich korzystać i nie ma w związku z tym żadnej windykacji. Te, które podałam były oddane do windykacji, stąd wszyscy się o nich dowiedzieliśmy. Masę telefonów i listów nie dało się już ukryć przed mamą. Co zabawne żadna z osób, które dzwoniły nie chciała rozmawiać z moją mamą mimo, że spłata tych długów zaciągniętych bez jej zgody już jej dotyczyła, raz pan z windykacji pytał czy tato ma mieszkanie (wiadomo po co). Moja mama była przerażona całą sprawą, bała się, że straci mieszkanie. Zachowała jednak trzeźwość umysłu, poszła do prawnika i zastosowała się do jego rad. Długi jednak musiała spłacić z oszczędności całego swojego życia: swojej osobistej odprawy emerytalnej, swoich oszczędności w III filarze i po prostu odkładania ze swojej ciężkiej pracy.

Tato prawdopodobnie na początku część pieniędzy wydał na hazard (totolotka, automaty) a potem spłacał jeden kredyt drugim. W końcu przestał spłacać, zaczęły się windykacje i się wydało. W ten sposób pomijając pieniądze, które przez te lata już spłacił, do spłaty pozostało około 60 000 zł. Cała rodzina pyta, jak to możliwe żeby 70 letniemu emerytowi z niską emeryturą, bez zgody współmałżonka, banki wydały tyle kart z tak ogromnym limitem, przecież istnieje BIK i banki doskonale wiedzą ile kto ma kredytów. Cała nasza rodzina jest zrozpaczona.

Podobne sytuacje niestety zdarzają się coraz częściej, są bardzo przykre i niosą ze sobą nieprzyjemne konsekwencje dla osób „dziedziczących” długi swoich rodziców, dlatego postanowiliśmy zwrócić się do banków z prośbą o wyjaśnienie w tej kwestii.

Niestety odpowiedziały nam tylko dwa banki: Citibank Handlowy i LUKAS Bank

Paweł Zegarłowicz, Dyrektor Biura Prasowego w Departamencie Komunikacji Korporacyjnej i Marketingu Citibank Handlowy

Przedstawione przez państwa informacje są bardzo ogólne i trudno nam na tej podstawie udzielić rzetelnej odpowiedzi. Bez znajomości historii relacji klienta z naszym bankiem, trudno odnieść się do tego przypadku. Chętnie zapoznamy się z tą sprawą bliżej i przedstawimy szczegółowe wyjaśnienia dla tej konkretnej sytuacji. Należy jednak pamiętać, że z uwagi na ochorone tajemnicy bankowej, informacji udzielić możemy jedynie klientowi lub osobie przez klienta do tego upoważnionej. Jak to zrobić – opisuję poniżej.
Co do ogólnego zapytania dotyczącego obecnie realizowanej przez bank polityki kredytowej wobec emerytów, pragnę poinformować, że w ocenie zdolności kredytowej bank korzysta z całego zasobu danych demograficznych, które klient podaje we wniosku. Analiza kredytowa opiera się na pełnym raporcie BIK. Do tego konieczne jest przedstawienie udokumentowanej wysokości dochodu. Pragnę przy tym zapewnić, że bank nie odrzuca wniosku klienta ze względu na jego wiek. Bank nie uzależnia też decyzji kredytowej od zgody rodziny – takie działanie w odniesieniu do osób, które nie zostały ograniczone w ich prawach przez właściwy Sąd byłoby pozbawione podstawy prawnej.
Jednocześnie chciałbym zwrócić uwagę, że zgodnie z Regulaminem Kart Kredytowych klient jest zobowiązany do spłaty, co najmniej Minimalnej Kwoty do Zapłaty, w wysokości wskazywanej na Wyciągu. Minimalna kwota spłaty uzależniona jest od wysokości wykorzystanego limitu w danym miesiącu. Najczęściej stanowi ona kilka procent zadłużenia.

Izabela Mościcka, Dyrektor Departamentu Public Relations

Każdy klient, który wnioskuje w LUKAS Banku o przyznanie limitu kredytowego w karcie czy pożyczki gotówkowej, musi spełnić określone przez bank warunki. Bank przede wszystkim określa jego zdolność kredytową, prosi klienta o przedłożenie stosownych dokumentów. Na ostateczną decyzję o przyznaniu/nieprzyznaniu kredytu wpływ mają również czynniki jakościowe, jak na przykład historia klienta w LUKAS Banku. W procesie oceny zdolności kredytowej klienta brany jest również pod uwagę jego wiek. Trudno mówić o konkretnych ograniczeniach, kiedy odmawia się wydania karty czy udzielenia kredytu, gdyż w każdym przypadku jest to indywidualna decyzja.

Oczywiście znów powraca temat konieczności zaznajomienia się z umową i regulaminem, który podpisujemy. Jednakże problem ten tyczy się tu sytuacji wyjątkowej bo osób starszych, którymi łatwiej jest manipulować. Póki co, pozostaje jedynie stała kontrola wydatków i zobowiązań finansowych starszych osób. Ale jak skutecznie kontrolować swojego męża lub żonę? Ze względu na ochronę tajemnicy bankowej, banki mogą udzielić takiej informacji jedynie klientowi lub osobie przez niego upoważnionej, przez co rozumie się własnoręcznie podpisane oświadczenie w obecności pracownika oddziału banku, ewentualnie potwierdzone notarialnie.

Co sądzisz o przydzielaniu przez banki kart kredytowych osobom starszym bez wiedzy rodziny? Podziel się swoją opinią na temat instytucji finansowej.
AlertFinansowy.pl

Podobne artykuły