Alert Finansowy

Karta kredytowa zamiast kwiatka?

08 marca 2010 14:05

Na rynku pojawia się coraz więcej tzw. kart co-brandowych, czyli kart kredytowych połączonych z programami lojalnościowymi i rabatowymi. Z okazji Dnia Kobiet postanowiliśmy sprawdzić, które z nich mogą wzbudzić największe zainteresowanie wśród dzisiejszych solenizantek.

Mimo oczywistego równouprawnienia płci, w naszym artykule posłużymy się oklepanymi stereotypami, za co z góry serdecznie przepraszamy. Tak więc dla uproszczenia zakładamy, że przeciętna klientka banku bardziej niż Husqvarna MasterCard zainteresuje się kartą Sephora Millennium Visa. Ewentualne skargi prosimy wysyłać w formie alertu.

Citibank + Elle
Pierwsza pod lupę idzie karta kredytowa “Elle” wydawana przez Citibank. To, co szczególnie zainteresuje panie to fakt, iż dzięki niej mogą korzystać ze zniżek w ponad 3300 sklepach, a zwłaszcza w domach mody, salonach kosmetycznych, butikach i restauracjach. Bank nie pobiera prowizji za zakupy dokonywane kartą. Jeśli spłacisz zadłużenie w całości w określonym terminie, masz do dyspozycji nieoprocentowany kredyt do 54 dni. Ponadto bank oferuje trzymiesięczną prenumeratę magazynu Elle dla każdej posiadaczki karty. Opłata za jej wydanie wynosi 85 zł, a oprocentowanie kredytu 21,96 proc.

ING Bank + Oriflame
Bank oferuje z kolei Kartę Kredytową Oriflame z dużymi preferencjami dla konsultantek, jak sama nazwa wskazuje, firmy Oriflame. Oprocentowanie karty wynosi 19,5 proc., a okres bezodsetkowy – 52 dni. Karta wydawana jest bezpłatnie. Konsultanci Oriflame przez pierwsze 2 lata posiadania karty nie ponoszą kosztu opłaty rocznej za jej użytkowanie, a 50 zł na powitanie od banku pełni rolę swoistej marchewki.

Bank BPH + Avon
Godny konkurent Oriflame, czyli Avon, nie mógł nie zaoferować swoim konsultantom własnej karty. Przy współpracy z dawnym GE Money (obecnie po fuzji – Bank BPH), firma oferuje paniom plastik, który daje możliwość otrzymania prezentów dzięki zbieraniu punktów za dokonywane nim płatności. Aby otrzymać kartę Avon, należy wykazać udokumentowany dochód na poziomie 600 zł. Okres bezodsetkowy wynosi 54 dni, potem bank nalicza odsetki na poziomie 21,50 proc. Za wydanie karty bank nie pobiera opłat.

mBank + Rossmann
Karta Visa Rossmann to plastik oferowany przy współpracy z mBankiem. Posiadacz karty otrzymuje nieoprocentowany kredyt na okres do 54 dni, potem zaś oprocentowanie wynosi 19 proc. Podczas zakupów w sieci sklepów Rossmann, możemy skorzystać z rabatu w wysokości 5 proc. Dziś, czyli 8 marca, płacąc kartą w sklepie Rossmann, otrzymasz 10 proc. rabatu na cały asortyment. Pisaliśmy o tym tutaj.

Bank Millennium + Sephora
Kolejny sklep kosmetyczny, kolejny plastik. Jak łatwo się domyślić, karta wydawana jest we współpracy z siecią sklepów Sephora. Opłacając zakupy kartą Sephora Millennium Visa zdobywa się punkty, które następnie można wymienić na kupony uprawniające do tańszych zakupów w sieci perfumerii. Przez pierwsze trzy miesiące oprocentowanie kredytu wynosi 9,9 proc., później wzrasta do 22 proc. Okres bezodsetkowy to 56 dni.

Zakładać czy nie zakładać…?
Mimo iż wszystkie korzyści oferowane posiadaczom kart co-brandowych prezentują się w samych superlatywach, należy, jak zawsze, zachować daleko idącą ostrożność. Takie karty są przeważnie wyżej oprocentowane niż pozostałe plastiki, a pieniądze, które zaoszczędzimy, nierzadko nie pokrywają nawet rocznego kosztu utrzymania karty. Dlatego radzimy wszystkim paniom dwa razy się zastanowić, zanim zdecydują się na plastikowy prostokącik, aby nie musiały jeszcze dopłacać do swoich prezentów…

Korzystasz z kart co-brandowych? Miałaś z nimi problem? Podziel się swoją opinią na temat instytucji finansowych.

AlertFinansowy.pl

Podobne artykuły