Alert Finansowy

Wysoki koszt ponagleń

13 listopada 2009 10:18

Spłacając kredyt zazwyczaj nie zastanawiasz się nad konsekwencjami spóźnienia się ze spłatą choćby jednej raty. Regularnie robisz przelewy co miesiąc, nikt cię nie ściga za zaległości i długi, więc głowy sobie nie zawracasz żadnymi ponagleniami i ich cenami. Sprawdziliśmy co się stanie, jeśli spóźnisz się ze spłatą raty.


Zobacz opinie o bankach w Twoim mieście!

Problem zaczyna się wtedy, gdy spóźnisz się zaledwie jeden dzień! W takiej, zazwyczaj nieświadomej dla klienta sytuacji, bank kontaktuje sie telefonicznie lub wysyła pismo, aby niezwłocznie ponaglić nieuważnego klienta. Oczywiście trzeba uregulować odsetki, które naliczono przez jeden dzień zwłoki, ale nie tylko.

Bank słono liczy sobie za wysyłane ponaglenia. Bez względu na to, czy pracownik banku do nas zadzwoni, wyśle list, czy stawi się osobiście – koszt będzie wysoki. Bank działa jak automat – jeśli w dniu upływu terminu spłaty kredytu nie wypłyną pieniądze, bank włącza “czerwone światło” i bierze takiego klienta na celownik. Bank nie wnika, czy klient zapomniał, bo był na wczasach, czy nie ma pieniędzy na koncie.

Za każde ponaglenie telefoniczne, banki obciążają klienta kwotą od 10 do 15 zł. Ponaglenie listowne kosztuje od 20 do 40 złotych (DomBank), a interwencja osobista od 50 (Lucas Bank) do 110 złotych (Eurobank). Niektóre banki potrafią nawet trzy razy w ciągu jednego tygodnia kontaktować się w sprawie brakującej raty, za każdym razem dopisując do rachunku klienta kwotę za ponaglenie (zgodną z tabelą opłat danego banku).

Rozwiązaniem problemu spóźniania się z zapłatą może być stałe zlecenie przelewu. Pamiętaj, żeby był wykonywany co miesiąc na kilka dni przed upływem terminu spłaty raty. Pozwoli ci to uniknąć problemów z wykonaniem przelewu w dni wolne od pracy.

Podziel się swoją opinią na temat instytucji finansowych.

AlertFinansowy.pl

 

Podobne artykuły